Jergović Miljenko

Niedzielny esej?

ojciecJergović przygląda się genealogii i traktuje dramaty swoich przodków jak własne, determinujące jego tożsamość. Połączenie osobistego, intymnego wymiaru tej narracji z jej historycznym i kulturowym tłem, obserwacje i kategoryczność sądów czynią z tego eseju fascynującą opowieść.

Jest coś niepoprawnego i nieodpowiedniego w nazywaniu książki Jergovicia niedzielnym esejem, czy też esejem-pożegnaniem. Określenia te mogą sugerować nostalgiczny i żałobny ton, który jest autorowi zupełnie obcy. Jergović nie pojechał na pogrzeb ojca, ponieważ ojciec był jaki był. Nie chciał też, by ktokolwiek obcy patrzył na niego i aby mu się zdawało, że coś widzi. Symboliczne pożegnanie i porozumienie między synem a ojcem rozgrywa się gdzieś pod płaszczyzną narracji, przydając mocy tej opowieści.

Choć książka powstała jako reakcja na śmierć ojca, to nie stanowi ona próby rekonstrukcji życia Dobroslava, oceny jego postawy i wyborów, czy też próby zrozumienia, kim rzeczywiście był. U podstaw eseju stoi poczucie osamotnienia i wyobcowania pisarza, który sięgając w przeszłość, przygląda się przede wszystkim sobie, starannie (re)konstruując własną tożsamość jako ateisty, Chorwata, i jako pisarza. (więcej…)

Reklamy